Kość złośliwości 1.04


Witaj mistrzu...
Siądź sobie wygodnie i rozgość się. Miodu? Albo nie, od razu przejdźmy do rzeczy. Sprowadziłem Cię tutaj, ponieważ chciałbym Ci coś pokazać. Jest to coś co było skrywane w mrokach przez wieki, coś co kontroluje istnienie każdej istoty we wszechświecie. Oto ona... jedyna... i niesamowita... kość złośliwości...............


Kość złośliwości


otwarta mechanika RPG
wersja: 1.04


Spis treści:


1. Intro
2. Zasady
3. Dodatki
4. Przykład prowadzenia
5. Autor

1. Intro

Ta kość istnieje od zawsze, każdy mistrz, nawet Ty, świadomie lub nieświadomie jej używał. Spójrz tylko jak doskonale się turla. To, mój przyjacielu, jest jeden z najpotężniejszych artefaktów znanych ludzkości...

Otwarta mechanika - co to znaczy?
Znaczy to mniej więcej tyle, że możesz z nią zrobić prawie wszystko co Ci się podoba i to za darmo! Możesz poprowadzić sesję, zmodyfikować zasady i je opublikować, napisać na jej podstawie swój własny system, itp., itd., ale pod warunkiem, że podasz, że jest to na bazie tego co tu przeczytasz.

Ta mechanika w sumie istnieje tak długo jak RPGi. Każdy MG przynajmniej raz wykonywał rzuty "na oko", żeby przyspieszyć rozgrywkę, albo nie przerywać jej szperając w podręczniku i czytając tabelki. To tutaj jest próbą usystematyzowania takich rzutów i zrobienia z nich czegoś odrębnego. I jak już się przekonałem wyszło całkiem nieźle.

Kość złośliwości, dalej nazywana "1kz", doskonale się nadaje do prowadzenia wszystkich improwizowanych i niezobowiązujących komediowych jednostrzałówek. Jak ktoś koniecznie chce to może poprowadzić tak całą kampanię, ale ze względu na dużą śmiertelność postaci raczej wiele z tego nie będzie :-).

2. Zasady

A wtedy powiedziałem im: "Wybierzcie swoją broń!". I wszyscy wyjęli miecze, topory, łuki, karabiny maszynowe, pistolety plazmowe.... a ja wziąłem do reki tę kość. Po chwili wszyscy już byli martwi albo co najmniej ciężko ranni...

Na początek MG powinien się zapytać graczy jaką kością chcą rzucać. Im mniejsza tym bardziej hardcore'owa sesja będzie. Można to fajnie zaaranżować - MG wysypuje przed graczami dużo rozmaitych kości i mówi: "Choose Your weapon!".

I zaczyna się zabawa...

MG prowadzi tak jak każdą sesję, a w momencie kiedy gracz chce coś zrobić to rzuca. I dotyczy to wszystkiego, nawet najbardziej prozaicznych czynności jak np wstanie z krzesła, czy otwarcie drzwi. Efekty są zebrane w tabeli poniżej.

Wynik -> Efekt
1 -> zwykły sukces
od 2 do (max-1) -> stopniowo coraz gorsze skutki wykonanego działania
max na kości -> krytyczna porażka + śmierć postaci

I to w sumie wszystko jeśli idzie o podstawowe zasady.
Każdy wynik rzutu powinien być opisowo przedstawiony przez MG. Wszystkie chwyty dozwolone. I tak niekiedy gracze tak ciężko siadają na krzesła, że zapadają się razem z podłogą i lądują pod kupą gruzu w piwnicy.

Jedyny zgrzyt może się pojawić jeśli wszystkie postacie zaraz na początku zginą. Wtedy proponuję dać im szansę - budzą się w zaświatach i jeśli coś tam zrobią to będą mieli szansę kontynuować przygodę.

3. Dodatki

Siadłem do stołu, a naprzeciwko mnie siedzieli: pół-smok-pół-demon, voroks-wampir, wojownicza księżniczka, Jabba the Hut i Bill Gates. Każdy z nich na swój własny sposób zakręcony i żyjący w swoim własnym świecie. Ja tylko miałem nad nimi kompletną władzę...

Poniżej przedstawiam kilka zasad i pomysłów dodatkowych, które mogą urozmaicić rozgrywkę.

  1. Pozwolić graczom na wybieranie postaci z ich najdzikszych i chorych fantazji. Kilka przykładów już podałem, możliwości są nieograniczone. Można się świetnie bawić robiąc takiego crossovera różnych postaci z różnych światów.
  2. Zasady "lite" - tak samo jak normalne zasady, ale nie umiera się kiedy wypadnie max na kości. Przydatne jeśli MG nie chce zabijać graczy i woli mieć większą kontrolę nad tym co się dzieje. Dobre do zastosowania na LARP'ach.
  3. Każdy gracz osobno wybiera kość dla siebie. Wtedy każdy ma taki stopień trudności, jaki mu odpowiada.
  4. Można wprowadzić różne skill'e, które zmniejszają stopień trudności. Np. jeśli gracz ma jakąś umiejętność to na takim level'u na jakim ją ma to o tyle może wyrzucić na kości powyżej 1, żeby mu się udało bez przykrych konsekwencji.
  5. W chwili kiedy gracz rzuci kością i ona się toczy, MG może złapać tę kość w dłoń (ale tylko zanim się zatrzyma) i samemu ustalić wynik tego rzutu.

4. Przykład prowadzenia

Było ciemno i mroczno... Paliła się już tylko jedna świeca... Wszyscy siedzieliśmy przy tym stole i rzucaliśmy. Wyglądało to mniej więcej tak......

MG: To czym rzucamy?
G1: k20.
G2: Może być.
MG: Siedzicie w karczmie, na stole stoi piwo. Ogólnie fajnie jest, gra muzyka, ludzie piją...
G1: Popijam łyk piwa.
MG: Rzucaj.
G1: <rzuca, wynik: 15>
MG: Bierzesz kufel do ręki, ale niestety wypadł Ci i cały oblałeś się. Dodatkowo spadający kufel upadł Ci na stopę i złamał mały palec.
G1: Ałć...
G2: Wybucham śmiechem.
MG: Rzucaj.
G2: <rzuca, wynik: 11>
MG: Tak się śmiałeś, że aż się przewróciłeś z krzesłem do tyłu.
G2: ...........................................

5. Autor

A teraz opowiem Ci trochę o mnie...

Autorem 1kz jest Łukasz "Cyber Killer" Korpalski. W momencie pisania tego tekstu student Informatyki na Politechnice Koszalińskiej.

Kontakt:
(dane kontaktowe przeniesione na stronę o mnie)

www: http://digital.dharkness.info

No, to teraz możemy się napić tego miodu. Toast! Za wszystkie Twoje sesje z kością złośliwości!

Changelog


[1.04]
- poprawiona ortografia

[1.03]
- zasada opcjonalna o łapaniu kości

[1.02]
- kosmetyczne poprawki

[1.01]
- poprawki w ortografii
- inne kosmetyczne poprawki

[1.0]
- wszystko przepisane od nowa

[wcześniejsze]
- wszystko nowe ;-)


 
CategoryProjekty

There are no comments on this page. [Add comment]

Valid XHTML 1.0 Transitional :: Valid CSS :: Powered by WikkaWiki