Nie Ostatnie Fantasy


Uwaga!!!
Jeśli grasz u mnie w tę kampanię to absolutnie nie czytaj tego tekstu przed jej zakończeniem, ponieważ zawiera spoilery!

 


Poniższy opis jest w formie zapisków MG i jest jeszcze bardzo work-in-progress, więc w zasadzie powinien tu być znaczek "beta" ;-D.

Kampania dla 3 graczy, u mnie 2 facetów i dziewczyna (w tym 1 para - może zrobić wątek miłosny?)

Realia: generic fantasy, medieval era

Z grubsza rys fabuły: 3 antybohaterów stawia czoło królowi-tyranowi, ale potem okazuje się że on sam był sterowany przez większe zło i potem idą to zło zniszczyć.

Całość może ulec zmianie po spotkaniu organizacyjnym kampanii, ale raczej będzie to coś wzdłuż tych torów (a jak nie to ten scn będzie dla 2 części ;-) ).

Więzienie


Na początek cutscene:
Widać tron na którym siedzi król, przychodzi do niego jakiś żołdak i mówi, że złapali szpiega, król odpowiada żeby ściąć go następnego dnia o poranku i że będzie to dobry pretekst do zaostrzenia środków bezpieczeństwa.

Cutscene:
Facet (postać gracza) siedzi za kratkami, hałasuje kubkiem o kraty. Przychodzi strażnik, mówi mu że i tak go nie wypuści i wychodzi. za drzwiami słychać jakieś odgłosy walki, po chwili wchodzi dziewczyna (postać graczki, ta dwójka tutaj jest w realu parą) i otwiera mu kraty. Znają się i chcą uciec. Dziewczyna daje facetowi jego miecz.

Alris: Emma? Co Ty tu robisz?
Emma: jak to co durniu, przyszłam Cię uratować ;-).


Postacie graczy pewnie połażą w kółko po pomieszczeniu jest do znalezienia kilka drobiazgów w stylu heath potion. Pewnie wyjdą na zewnątrz. Przed drzwiami leży martwy strażnik.

Cutscene:
Jedna z postaci powie "musimy szybko spadać zanim ktoś go zauważy". W tym momencie przychodzą dwaj inni strażnicy i wywiązuje się walka, którą postacie graczy powinni wygrać.

Alris: musimy szybko spadać zanim ktoś go zauważy

Z bloku cel są 2 wyjścia, jedno prowadzi do kanciapy strażników (teraz już pustej), a drugie na zewnątrz na dziedziniec zamku.

Zamek Sanguria


Jest to zamek złego króla. Nazwa tego miejsca: "Sanguria". Kręci się po dziedzińcu kilka wieśniaków z którymi można pogadać i będą się skarżyć na tyrana, i że kiedyś taki nie był.

Wszystkie wejścia są pozamykane, jedyne co można zrobić to wyjść na zewnątrz przez główną bramę (chociaż są różne beczki czy coś gdzie można to czy owo z szabrować). W pewnym momencie rozlega się dźwięk trąb.

Cutscene:
Jedna z postaci mówi, że te trąby znaczą, że wrota zamku zostaną zamknięte na cały tydzień, bo król będzie prowadził tajne rozmowy ze swoimi doradcami i jeśli nie wyjdą teraz to na pewno będą złapani. Muszą uciekać do Lorangii, tam będą bezpieczni.

Emma: musimy natychmiast uciekać!
Alris: Dlaczego?
Emma: te trąby znaczą że bramy zostaną zamknięte z rozkazu króla na cały tydzień, jeśli teraz nie wyjdziemy to na pewno nas złapią!


Postacie pewnie wyjdą, bo nie ma nic innego do roboty ;-). Za nimi brama się zamyka, a oni lądują na mapie świata.

Tajna siedziba rebelii w górach


Taka tam tajna, że aż zaznaczona na mapie świata ;-).

Cutscene:
"W międzyczasie..." Jeden działacz (postać trzeciego gracza) zostaje wysłany z misją do Lorangii, żeby się skontaktować z oddziałem rebelii, bo nie było ostatnio od nich żadnych wieści. Lorangia jest średniej wielkości miastem kawałek drogi od Sangurii. Jest niezależna od złego króla Sangurii, ale nigdy nic nie wiadomo.

Postać może pozbierać parę drobiazgów i wyjść... na mapę świata i udać się do Lorangii ;-).

Lorangia


Rebeliant przybywa do miasta. Może połazić po domkach, są zwyczajowe miejsca jak sklep, karczma itp. Po mieście chodzą ludzie, którzy są zadowoleni z życia, ale obawiają się inwazji ze strony Sangurii.Jest to pierwszy punkt zaczepienia dla postaci graczy.

W końcu pójdzie do piwnicy jednego z domów, tam był punkt dowodzenia lokalnego oddziału rebelii i znajdzie wszystkich martwych. Jedna z postaci akurat jest umierająca i można z nią porozmawiać, powie, że to szpiedzy Sangurii ich tak załatwili i że są na tropie głównej siedziby i że postać musi zawiadomić resztę, bo są w niebezpieczeństwie.

"W międzyczasie..." Więźniowie docierają do Lorangii, dziewczyna mówi, że muszą się udać do siedziby rebelii, to w zamian za przyłączenie się tamci będą ich ukrywać.

Emma: mam plan! Przyłączymy się do rebeliantów, to będziemy mieli gdzie się ukryć
Alris: a skąd wiesz że będziemy mogli do nich dołączyć?
Emma: to rebelianci, oni zawsze potrzebują nowych ludzi

Cutscene:
Jak pójdą w końcu na miejsce to natrafią na chwilę kiedy trzecia postać skończyła rozmawiać z umierającym. Wszyscy wielkie wtf i się połączą w 1 drużynę. I zdecydują się pójść do tajnej siedziby rebelii w górach i powiadomić resztę.

Ancalagon: ha! szpiedzy z Sangurii! stajcie do walki!
Alris: nie! stój, nie jesteśmy szpiegami, właśnie przed królem uciekamy
Ancalagon: w takim razie musicie mi pomóc! Sangurijczycy zabili tutaj wszystkich, muszę iść do szefa i mu zdać raport

Postacie będą mogły połazić po mieście, ale tak czy owak w końcu wyjdą i powinni się skierować do tajnej siedziby (gdyby szli gdzieś indziej to zwyczajowo bramy są zamknięte albo coś podobnego).

Tajna siedziba rebelii w górach


Trójka postaci przychodzi.

Cutscene:
Rebeliant opowiada co się stało w Lorangii, główny dowódca zarządza natychmiastową ewakuację i mówi, że wszyscy spotkają się u mistrza Larsena w południowym mieście Kaljand (miasto arabskie, położone na pustynii). Rozlega się walenie do drzwi, teksty w stylu, że trzeba uciekać. Po czym dowódca i wszyscy poza postaciami graczy zwiewają do tylnego wyjścia. Drzwi zostają rozbite, a do środka wpada grupa żołnierzy z dowódcą i atakują postacie graczy.

Ancalagon: szefie, oddział w Lorangii rozbity, a król już wysłał swoje wojsko tutaj
Szef: kurde! musimy się ewakuować! spotkajmy się wszyscy na południu w Kaljand
*łup łup*
głos zza drzwi: otwierać! nie macie się gdzie ukryć!
Szef: dobra, to ja spadam

Dowódca to boss, ma przy sobie 2 żołdaków. Walka powinna być dosyć trudna.

Po walce jeśli spróbują wyjść przez główne drzwi to z drugiej strony wyjście blokuje jeszcze kilku żołnierzy z którymi nie da się walczyć, muszą iść przez tylne wyjście przez jaskinie.

Jaskinie


Jaskinie jak jaskinie. Można się pokręcić jak po lochu, jakieś drobiazgi znaleźć i ogólnie jest wyjście po drugiej stronie gór na część mapy wcześniej niedostępną.

tbc


CategoryTeksty

There are no comments on this page. [Add comment]

Valid XHTML 1.0 Transitional :: Valid CSS :: Powered by WikkaWiki